Posty

32.Jeden pomysł, a ty już planujesz i promieniujesz.

Sprawa jednego wyskoku Jorge została już wyjaśniona, i skupiliśmy się na sobie. Zwłaszcza, że jak się okazało dostałam się na ten kurs. Dlatego siedziałam właśnie na łóżku i obliczałam na ile mi starczy na dojazdy do Barcelony. Ale nie było tego dużo, dlatego już byłam na siebie zła, że w wakacje zamiast skupić się na sesjach każdego dnia to wolałam jakoś odpoczywać. A teraz kiedy nadeszła zima miałam mniej zapisanych miejsc w kalendarzu. Jorge akurat wrócił ze spaceru z psiakiem i sam usiadł obok mnie. - I jak tam? - Kiepsko, chyba muszę się zakręcić gdzieś do pracy. - Zapytaj ojca czy nie możesz pomóc. - Właśnie chcę to zrobić. Dlatego pójdę do niego jutro. Heh... szkoda, że nie pomyślałam w wakacje o tym i nie robiłam sesji codziennie. - Oj tam, damy sobie radę. - No tak. Najwyżej tylko ty pójdziesz na prawko. - Ej, ej. Mieliśmy iść razem. Zresztą zaoszczędzimy i po trzech miesiącach pójdziemy. - No dobrze. - Ale co będziesz robić? - Nic? Zdjęcia zrobiłam już...

31. Łatwo ci powiedzieć, bo pakujesz się co drugi weekend.

Jutro rano miałam jechać do Londynu, więc najpierw pociąg do Barcelony na mnie czekał. Ale musiałam się spakować a kompletnie nie miałam do tego głowy i chęci. Siedziałam na łóżku nad pustą walizką i dumałam aż zobaczyłam błysk flesza więc zdziwiona spojrzałam w stronę drzwi i widziałam tam Jorge z moim aparatem. - Hmm? - Co tak dumasz? - zaśmiał się i usiadł na łóżku obok mnie - Nie wiem co zabrać, jak się spakować. - westchnęłam - Nie rozumiem problemu, bierz te rzeczy w których czujesz się najlepiej i wyglądasz najładniej. - Łatwo ci powiedzieć, bo pakujesz się co drugi weekend. - Spakować i ciebie? - zaśmiał się i wziął do ręki moją bluzkę - Taka współpraca mi się podoba. - No widzisz. - i dał mi całusa Usiadł na podłodze i zaczął składać te rzeczy, które mu pokazywałam i podawałam i tak o to miałam wszystko w walizce. Kosmetyczka też leżała i zadowolona mu podziękowałam za pomoc. Tylko, że jak ją podniosłam to była trochę ciężka. - Spokojnie odprowadzę ...